piątek, 26 lipca 2019

Cetin na testach medycznych

f








fdsdsds
Gianluca Petrachi nie ma na pewno łatwej pracy po tym z czym zostawił go Monchi. Słaba kadra, którą trzeba odnowić i która doprowadziła do braku awansu do Ligi Mistrzów, wielu piłkarzy nie nadających się do gry w Romie, na których sprzedaży nie da się zarobić, to część problemów, z którymi zmaga się nowy dyrektor sportowy. 

W ostatnich dniach w mediach pojawiają się też oskarżenia pod jego adresem. Do agenta Olsena dołączył wpływowy agent FIFA, Bayram Tutumlu, przyjaciel Monchiego, który miał dużą rolę w przenosinach do Rzymu właśnie Szweda, a przede wszystkim Undera, którego wskazał i którego zaproponował hiszpańskiemu dyrektorowi sportowemu.

"Wkrótce kibice Giallorossich poznają trójkąt, który chce zrujnować Romę", pisze na Twitterze Tutumlu.

Dalej atakuje Baldiniego: "Dlaczego Baldini nigdy nie stawił się w stolicy Włoch, aby obejrzeć mecze Romy? ". Następnie przechodzi do Petrachiego: "Z winy Romy i Petrachiego Olsen zostanie w Romie. Petrachi, kim są ci sekretni agenci, którym chciałeś zapłacić 200 tysięcy euro? Dlaczego nie wymienisz ich nazwisk"? i dodaje "Pau Lopez nie może kosztować więcej niż 8 mln euro"

Dalej Tutumlu kontynuuje ataki na Baldiniego: "Dlaczego spotkania z Pallottą odbywają się zawsze w Londynie czy USA? Uważam, że Rzym jest bardzo pięknym miastem. Wypowiadasz się źle o mnie, moim siostrzeńcu i naszych asystentach, dlaczego się nie pojawiasz?... Tchórze zawsze przegrywają. Tam gdzie pracowałeś wszyscy potwierdzają to, co tutaj piszę...".

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Il Romanista: O 18 z Gubbio. Debiut Kluiverta

Austini: Roma nie chce sprzedać Trigorii

W dniu dzisiejszym dziennik Il Sole 24 Ore wypuścił wiadomość, że Roma próbowała sprzedać w 

Il Romanista: Roma wraca po Icardiego.

Un centravanti di nome Wanda. Un centrale difensivo che non è una pezza. Tornando lucidi, Mauro Icardi e German Pezzella. Perché quando le prime scelte si fanno difficili se non impossibili, la Roma non può che rifugiarsi nel piano B che, poi, a pensarci bene, non è che poi sia così B. Da Higuain e Alderweireld, a Icardi e Pezzella, per dare a Fonseca i due pezzi che ancora mancano per completare, almeno sulla carta, la sua prima Roma (ci sarebbe pure da trovare un esterno offensivo, ma al momento non sembra essere una priorità).

Il centravanti

Doveva esserci il valzer delle punte, ma l'orchestra sta ancora accordando gli strumenti. Il risultato è una confusione in cui non è semplice capire quello che sta succedendo. A casa Roma il nome di Gonzalo Higuain rimane il preferito, ma l'affare con il passare dei giorni si sta complicando sempre di più. Con la comparsa sul palcoscenico di un altro paio di protagonisti che rispondono ai nomi di Dybala e Lukaku. Due nomi che in questa vicenda possono essere letti in maniera diametralmente opposta: 1) l'argentino sta tornando dalle vacanze e le voci di dentro al mercato fanno sapere che per la Joya ci sarebbe un'offerta da quasi novanta milioni da parte del Tottenham. Si concretizzasse, vorrebbe dire che Higuain rimane a Torino con tanti saluti alla Roma; 2) le stesse voci di dentro, ieri hanno riferito che il ds bianconero Fabio Paratici a Londra si sarebbe incontrato con il Manchester United. Motivo: mettere in piedi uno scambio con Dybala che si trasferirebbe a Old Trafford e il centravantone belga al fianco di Cristiano Ronaldo. E allora, in questo caso, Higuain sarebbe di troppo e per la Roma si potrebbe riaprire la pista che porta al Pipita. Aspettando, come logica vuole, la società giallorossa si sta guardando intorno.
Ed è tutto un fiorire di nomi: da Junior Moraes che Fonseca ha avuto allo Shakthar (ma sarebbe buono per prendere il posto di Schick se si dovesse chiudere il prestito al Borussia Dortmund), a Milik come ha suggerito qualcuno, non rendendosi conto dell'impossibilità dell'operazione (ieri l'agente del polacco testualmente ha detto: «Lasciate perdere, De Laurentiis vuole almeno ottanta milioni di euro»). Ma visto che siamo arrivati al Napoli, la novità, pure in chiave Roma, sempre che Higuain non si muova dalla Juve, è che il club del produttore cinematografico pare sia a un passo dall'acquisto di Pepè, l'attaccante del Lille reduce da una stagione da assoluto protagonista. Dovesse chiudersi questa operazione, come pare possibile, per il centravanti di nome Wanda, al secolo Mauro Icardi, andrebbe a chiudersi un'altra possibile destinazione. Di fatto per l'argentino in Italia, Juventus a parte e la cosa è tutta da vedere, non ci sarebbe una squadra e all'estero, forse, l'Atletico Madrid. E allora anche la Roma, fin qui tenuta da Icardi come opzione di riserva, potrebbe diventare piazza gradita per andarsene da un ambiente che lo ha schifato. E considerando che c'è in ballo pure la questione Dzeko che da tempo ha un accordo con l'Inter, l'affare, volendo, potrebbe decollare (la Roma avrebbe già pronta un'offerta strutturata per Icardi). Sul bosniaco, peraltro, non ci sono novità: l'Inter una volta rientrata dalla tournèe asiatica, tornerà alla carica, pronta, pare, ad avvicinarsi alla richiesta della Roma che non si schioda da venti milioni. Ne potrebbero bastare un'altra ventina per sperare in uno scambio con l'argentino, sempre che la signora Wanda sia d'accordo.

Il difensore

Ieri è scaduta la clausola da ventisette milioni di euro per acquistare il cartellino di Toby Alderweireld, ovviamente con il consenso del difensore belga. Il consenso ci sarebbe pure stato per la Roma, ma la società giallorossa da tempo aveva fatto sapere di non essere disposta a pagare una cifra così importante per un giocatore che ha superato la trentina. E, a maggior ragione, non spenderà di più da oggi quando gli Spurs sembrano intenzionati a far salire la richiesta per il giocatore a oltre quaranta milioni. Inevitabile per gli uomini mercato della Roma guardare altrove. Magari non andando neppure troppo lontano. Diciamo meno di trecento chilometri. Tornando a Firenze da dove hanno appena acquistato il centrocampista francese Veretout. C'è infatti un'idea di provare a prendere l'argentino German Pezzella. Idea che nasce da un costo inferiore ai venti milioni di euro ma, soprattutto, dal fatto che il giocatore in tempi recenti e remoti, ha mandato più di un segnale di gradimento alla società giallorossa. Per ora alla Fiorentina non è stata fatta nessuna offerta, ma è probabile che nei prossimi giorni da Trigoria parta una telefonata diretta al cellulare di Daniele Pradè. Potrebbe essere dunque l'argentino il quarto centrale difensivo a disposizione di Paulo Fonseca.




(Il Tempo - F.Biafora)  Weź jeden wieczór z kolacją z Pallotta, Baldinim i Spallettim siedzącymi przy jednym stole. Nie chodzi tu o flashback, aby wrócić do 2017 roku i ostatnich burzliwych miesięcy drugiej przygody trenera z Toskanii z ławką Romy, ale o to co wydarzyło się w niedzielę wieczorem we Florencji.

Prezydent Giallorossich wylądował kilka dni temu we Włoszech - co zapowiadało Il Tempo - na tradycyjne letnie wakacje i podczas pobytu we Florencji w trakcie swojej podróży po Włoszech, spotkał się z zaufanym doradcą i swoim byłym trenerem na kolacji w Four Seasons Hotel, umieszczonym w sercu stolicy Toskanii. Hotel wszedł już do historii Romy gdy w kwietniu 2011 roku gościł jedno z pierwszych spotkań twarzą w twarz Baldiniego i Di Benedetto: pierwszy amerykański prezydent przeniósł się z Rzymu do Florencji, aby przekonać dyrektora do przedwczesnego rozwiązania kontraktu z federacją angielską i zaakceptowania nominacji na dyrektora generalnego, aby dowodził w Trigorii nowym kierownictwem.

Nie po raz pierwszy zostali zauważeni w restauracji, gdyż w marcu 2017 roku, gdyż w trakcie jednej z rzymskich podróży Pallotty, trójka, również w towarzystwie Zecci, Massary, Gandiniego i Baldissoniego spotkała się, aby omówić przyszłość Spallettiego, mającego wówczas zamiar opuścić Romę z wielu różnych powodów po zakończeniu sezonu. Wśród nich były kontrowersje związane z zarządzaniem końcem kariery Tottiego. Na kilka dni po pożegnalnym meczu piłkarskim numeru 10 Spalletti i Baldini zostali ponownie uwiecznieni razem we Florencji w Fashion Foodballer, restauracji, w której trener jest wspólnikiem.


Nie wiadomo jakie były tematy, ale prawdopodobnie Pallotta, Baldini i Spalletti mieli okazję porozmawiać porozmawiać o końcu przygody trenera z Romą, który po tym jak przejął w biegu ławkę Romy po zwolnionym Garcii, zdobył ogólnie 133 punkty przez półtora roku. Opinia Spallettiego na temat aktualnej Romy jest znana i wypowiadana przy wielu okazjach, co zauważył też na konfernecji po ostatnim meczu ligowym, gdy wiedział dobrze, że Inter zastąpi go wkrótce Conte: "Gdy przybyłem do Romy traciliśmy 6 punktów do Interu i potem byliśmy 25 punktów przed nimi. Potem gdy udałem się do Interu, wyprzedziłem przez dwa lata Romę".

Wczoraj tymczasem Pallotta, również w towarzystwie Baldiniego, kontynuował wakacje w Sienie i okolicach i miał możliwość spotkania się z Fiengą, Petrachim i Fonsecą (który z powodu tego spotkania anulował popołudniowy trening). W agencie spotkania z prezydentem, który nie ma w planach przejazdu przez Rzym, były najbliższe ruchy transferowe, aby zbudować jak najlepiej drużynę, która zmierzy się z dopiero co rozpoczętym sezonem.

czwartek, 6 czerwca 2019

Il Romanista: Petrachi dziś lub jutro oficjalnie

(Il Romanista - P.Torri) Mamy dyrektora sportowego. Nie tyle, że nie widzieliśmy, że czwartym dyrektorem sportowym amerykańskiej ery, po Sabatinim, Monchim i Massarze, będzie Gianluca Petrachi, ale teraz możemy powiedzieć z racjonalną pewnością, że dziś, co bardzo prawdopodobne, stanie się nim oficjalnie.

Po długim oczekiwnaiu i podwójnym transferze Greco i Bucriego z Trigorii do Granaty nie ma już żadnej przeszkody by ogłosić oficjalnie stanowisko, o czym zdecydowano dawno, ale nie można bylo o tym mówić. Z tego co wiemy, został praktycznie rozwiązany kontrakt, który łączył Petrachiego z Torino do 30 czerwca przyszłego roku. Dziś rozwiązanie zostanie złożone i w tej sytuacji nie będzie żadnego problemu z oficjalnym ogłoszeniem nominacji. Roma może ogłosić go już dziś, aby zaprezentować na koniec tygodnia w Trigorii, przed wyjazdem do Pinzolo. Przy okazji Pinzolo, w tej chwili jest wszystko potwierdzone, gdyż UEFA wciąż nie ogłosiła wyroku w sprawie przyszłości Milanu. Wyrok może przewidywać rok zawieszenia Rossonerich, z awansem Romy na piąte miejsce w tabeli, zatem bez eliminacji, z bezpośrednią kwalifikacją do fazy grupowej i z Torino, które zajmie miejsce Giallorossich. Problemem, z tego co wiemy, nie jest tyle Milan, który wydaje się naciskać by rok zawieszenia stał się oficjalny, ale właśnie izba sędziowska UEFA, która wydaje się nie mieć żadnego pośpiechu.

Ismaily
Wśród wielu nazwisk łączonych w ostatnim czasie z Romą Paulo Fonseci, jest cały czas brazylijski lewy obrońca Ismaily, własność Szachtara, byłego zespołu portugalskiego trenera, który dopiero co wylądował w Trigorii. O rozpalaniu plotek pomyślała w ostatnich dniach pani Ismaily, która wydaje się spędzać całe dnie na umieszczaniu przeklętych "polubień" pod postami kibiców Romy, którzy zapraszają jej małżonka do przenosin pod cień Koloseum. Jednak stąd do myślenia o prostej transakcji jest daleko, jeśli nie z innego powodu, to z tego, że cena kart gracza przekracza 20 mln euro. Dalej jest kolejna spraw o niebagatelnym znaczeniu. To, że na tej pozycji z kolejnym rokiem kontraktu z Romą jest Kolarov i nie powiedział "tak" innym klubom gotowym zagwarantować mu 3-letni kontakt jak dla przykładu Fenerbahce, mimo że w Stambule mówią, że są przekonani co do przybycia Serba. Gdyby się to stało, wówczas sprawa Ismailyego stałaby się bardziej prawdopodobna, mimo kosztu karty. Kolejnym nazwiskiem z Szachtara, którego łączy się z Romą, jest brazylijski ofensywny skrzydłowy, Taison. Gracz podoba się w Trigorii, ale wiele będzie zależało do ceny karty i od faktu czy zostanie sprzedany jakiś skrzydłowy ataku aktualnej kadry. Jak Under, dla przykładu, ale w tej chwili nie ma takich sygnałów.


niedziela, 20 maja 2018

Il Tempo: "Nie" od Gaspa, pojawia się De Zerbi

Il Tempo: Wszystkie niewiadome po burzy

(Il Tempo - F.Biafora) Po erze, która dobiega końca, rozpocznie się od razu kolejna. Od 1 lipca Petrachi będzie oficjalnie dyrektorem sportowym Romy, czwartym pod amerykańskimi właścicielami po Sabatinim, Massarze (dwa razy jako pełniący obowiązki dyrektora sportowego) i  Monchim. Menadżer z Lecce, pracujący od dawna nad mercato, zostanie oficjalnie ogłoszony przez Giallorossich bezpośrednio po przedwczesnym zamknięciu kontraktu z Torino. 

Porozumienie wygasałoby w czerwcu 2020 roku, ale Petrachi, po tym jak Cairo nie zaakceptował jego dymisji złożonej po zakończeniu sezonu, postanowił rozwiązać jednostronnie umowę z Toro. Ten wybór jednak grozi zakończeniem sprawy przed sądem: według prawników dyrektora sportowego ruch jest ważny prawnie i obwarowany klauzulami obecnymi w umowie między stronami, ale nie można wykluczyć ciężkiej reakcji Cairo, gotowego sprowadzić  Petrachiego przed kolegium arbitrażowe lub sąd pracy. Mediolański przedsiębiorca zamierza wykorzystać czas i sposób separacji, do którego doszło kilka tygodni temu po prawie dziesięciu lat współpracy między tą dwójką, a także wykorzystać zeznania osób pracujących na rynku z którymi menadżer miał kontakty w ostatnich miesiącach. Jakikolwiek spór nie wpłynąłby jednak na możliwości operacyjne Petrachiego w Romie, gdyż do ostatecznego wyroku nie byłoby problemów z pracą dla Giallorossich, zaczynając od 1 lipca.

Po rozwiązaniu kwestii dyrektora sportowego i trenera wraz z podpisem Fonseci, w Trigorii jest wiele innych sytuacji do określenia, jak umowa wiceprezydenta wykonawczego Balidssoniego. Umowa z byłym dyrektorem generalnym wygasa za 14 dni, ale jej przedłużenie jest już gotowe i powinno być ogłoszone oficjalnie na koniec miesiąca. Baldissoni prowadzi osobiście niektóre negocjacje transferowe i cały czas zajmuje się sprawą stadionu Tor di Valle: środa będzie kluczowym dniem dla losów projektu, gdyż w planach jest nowe spotkanie między pracownikami miasta, aby pokonać raz na zawsze różnice jeśli chodzi o konwencję urbanistyczną.

Kolejnym odnowieniem umowy (rocznym), które jest oczekiwane jest to Bruno Contiego, który utrzyma pracę koordynatora technicznego w identyfikacji i rozwijaniu młodych graczy. Struktura sektora młodzieżowego pozostanie nienaruszona, przynajmniej na kolejny sezon, z zatwierdzeniem Tarantino jako odpowiedzialnego za obszar i pozostaniem Alberto De Rossiego na ławce Primavery. Trener, mimo odejścia syna Daniele, będzie nadal trenował młodych graczy Romy, honorując kontrakt, przedłużony do 2020 roku przez Monchiego.

Obszar scoutingu przejdzie głęboką rewolucję i będzie zarządzany przez Antonio Cavallo, prawą rękę Petrachiego, który miał już rozmowy w sprawie zastąpienia aktualnych obserwatorów. Reorganizacja klubowa nie przewiduje nominacji dyrektora technicznego: tą rolę miał pełnić Totti, który nie zostanie zastąpiony. Trzeba w końcu nominować nowego głównego lekarze i osobę odpowiedzialną za fizjoterapeutów, z kolei Morgan De Sanctis może zostać zatwierdzony jako menadżer drużyny.